Zarabianie

Jak zostają wykradzione nasze dane z kart bankowych?

Co rusz podszywacze i przestępcy znajdują nowe sposoby na dostęp do naszych danych, dlatego tak ważne jest, aby użytkownicy byli jak najbardziej ostrożni, aby nie dopuścić do sytuacji, w której ktoś ukradnie naszą kartę – fizycznie lub znając jej dane – i dokona za jej pomocą operacji, a tym samym opróżni nasze konto.

Bezpieczeństwo wirtualne staje się coraz ważniejsze, ponieważ większość czasu spędzamy podłączeni do Internetu, a nasze dane są zawsze pod ręką, aby dokonać zakupów. W związku z tym sprawdzimy, jak zapobiec użyciu naszej karty bez zezwolenia i jak zgłosić ten fakt, gdyby jednak do niego doszło.

Ponieważ nadal powszechne jest noszenie naszej karty w portfelu, może ona zostać fizycznie skradziona. To znaczy, że twój portfel może zostać skradziony, a wraz z nim twoja karta. Aby zapobiec jej użyciu w takim przypadku, nawet nie myśl o noszeniu hasła przyklejonego na karteczce lub na innym kawałku papieru w portfelu lub torebce. Nie zapisuj ich również w telefonie komórkowym w formie notatki, ponieważ to urządzenie również może zostać skradzione. Nie ma więc innego sposobu, jak tylko zapamiętać kod PIN. Nie zaleca się również wybierania prostego kodu PIN, takiego jak ciąg cyfr (2,4,6,8), data urodzenia lub coś znaczącego.

Płatności zbliżeniowe za pomocą urządzeń mobilnych (telefonów i bransoletek) stają się coraz bardziej powszechne. Jest to bardzo wygodne, ale wymaga rozszerzenia środków ostrożności na te urządzenia, gdyż w skrócie polega na noszeniu na nich kopii tej samej karty: zabezpieczenie polega ustaleniu skomplikowanego wzoru odblokowującego (bez L lub U), w przypadku gdy nie mamy rozpoznawania twarzy lub odcisku palca w telefonie, lub skomplikowanego PIN-u na bransoletce, jeśli nią płacimy.

Karty płatnicze w Banku Millenium

Może się również zdarzyć, że oszustwo zostanie dokonane poprzez skimming, czyli technikę polegającą na skopiowaniu fizycznej karty użytkownika bez jego wiedzy.

Inną klasyczną taktyką jest telefon od osoby podającej się za bank i proszącej o podanie danych karty. Metoda ta rozwinęła się do masowych wiadomości SMS lub e-mail, które z niewiarygodnym podobieństwem do wiadomości wysyłanych przez bank próbują znaleźć potencjalnego nieświadomego klienta, który odpowiada swoimi danymi, poprzez link lub łącze (które nigdy nie powinno być wysłane w oficjalnej wiadomości od banku).

Następnie mamy do czynienia z phishingiem w którym przestępcy podają się za zaufaną stronę internetową (markę, od której zwykle kupujesz, platformę streamingową, którą subskrybujesz itd.), prosząc cię o podanie danych w celu ich weryfikacji. I co bardzo ważne, w publicznych miejscach, takich jak szkoły, transport publiczny, centra handlowe, biblioteki, korzystając z publicznej sieci Wi-Fi, nigdy nie dokonuj transakcji kartą.